Zanim sniło mi sie o czym takim jak wspinanie tradycyjne moim wielkim marzeniem było zostac posiadaczem Malucha .Brzmi wyjatkowo głupio marzyc o Maluszku jezeli cena tego mini samochodziku nie przekracza srednio tysiąca złotych ;) czyli w zasadzie o czym tutaj marzyc poprostu nalezało go kupic .A okazja sie nadazyła sie niebagatelna pomysł na Trad Trip w tradycyjnym pojezdzie.Nareszcie stałem sie posiadaczem Fiata 126 p.Jednym z niewielu włascicieli ktorzy z takowego pojazdu sa zadowoleni. Jak mi wyraznie zasugerował pewnego dnia mechanik ...- chopie na Malucha to ty zadnej dupy nie wyrwiesz....;) no cóz Maluszek mial miec przeznaczenie transportowo-kolekcjonerskie.W pierwszych tygodniach uzytkowania okazał sie pojazdem niezawodnym i mogłbym powiedziec terenowym.Od dnia zakupu przejechał z nami około 5000 km w czasie ktorych wymieniłem własnorecznie tylko kilka czesci...próbowałem rowniez zostac członkiem klubu Fiata 126p ale jak sie okazało podobnie jak w niektorych klubach wysokogorskich nalezy miec wprowadzajacych ..Maluszek jest dalej w moim posiadaniu i wzbudza zazdrosc wsrod moich zachodnich przyjacioł ;p..oczywiscie zdazyłem sie fiacikiem pochwalic...
Copyright © 2014 by gorskieblogi