Sezon letni mamy juz za sobą ...kilka wyjazdów do Jaskini Jasnej w Strzegowej gdzie probujemy rozwspinać się z "dziabami" pozwala nam spróbować sił w Taterkach. Naszym celem stają sie Warianty Słoweńskie .Droga krótka i krótki dzień w którym próbujemy na niej swoich sił.Pierwszy wyciąg przypadł Alkowi Barszczewskiemu ( Alek w Jasnej w Strzegowej prowadzi wszystkie drogi w jaskini w tym Demone Liebe flesh )który po prawie godzinnym wspinaniu a raczej czołganiu w formacji rampo-komino-chęchowej dociera do stanu.Ja na drugiego wspinam się bez dziab gdyż są one tylko utrudnieniem w tej formacji. Drugi wyciąg to już ładne wspinanie w "zacięciu" za 7/7+ który pokonuję w os-ie.Trzeci to dla nas wielka niewiadoma stajemy pod "skałą" w srodku sciany i nie wiemy gdzie uderzyć ...decydujemy sie na wspinanie w lini spadku dwóch haków z pętlą .I tam tez kończymy naszą karierę na tej drodze ,nie jestem w stanie wejsc w tą formacje stojąc w miejscu wspomnianych haków 10 min po czym zjezdzam do stanowiska .Nie wiemy czy sie zapchalismy czy nie jezeli formacja w której staralismy sie wspinac na 3 wyciagu to ta linia to nie ma w niej nic urodziwego co mogło by nas skłonic do powrotu na tą drogę ...ale któż wie..